poniedziałek, 8 grudnia 2014

Susan Sontag "Pod znakiem Saturna"

ŻYCIE I INTERPRETACJA

„Nie można interpretować dzieł pisarza, patrząc przez pryzmat jego życia. Można jednak zinterpretować życie za pomocą dzieł”. Ta myśl Susan Sontag to dobry trop do odczytania jej książki Pod znakiem Saturna. Drogi prowadzące do analizy esejów amerykańskiej autorki są jednak tak liczne i rozległe, jak jej horyzonty myślowe. Teksty poświęcone pięciu pisarzom i dwojgu twórcom filmów składają się na wspaniałą intelektualną ucztę, do czego Sontag zdążyła nas już przyzwyczaić wcześniej wydanymi w Polsce zbiorami: Przeciw interpretacji, O fotografii, Widok cudzego cierpienia.

Siedem esejów z 1980 roku domagało się polskiego tłumaczenia. Pod znakiem Saturna zawiera nakreślone z pasją, a czasem poparte osobistymi wspomnieniami teksty, których bohaterami są kolejno: Paul Goodman, Antonin Artaud, Leni Riefenstahl, Walter Benjamin, Hans-Jürgen Syberberg, Roland Barthes i Elias Canetti. Sylwetki twórców nie są jednak typowymi biogramami, a komentarzom do ich dzieł daleko do przewidywalnych interpretacji. Tym, co stanowi o wyjątkowości esejów Sontag, jest próba połączenia życia i twórczości poszczególnych artystów we w miarę spójną całość. Doskonale widać to na przykładzie tytułowego eseju traktującego o Walterze Benjaminie, wybitnej osobowości obdarzonej melancholicznym temperamentem. Nie mniej ciekawy jest kontrastujący z nim tekst o wielkim miłośniku życia i sztuki przyjemności, Rolandzie Barcie. W fascynujący sposób autorka rozważa związki między etyką i estetyką, analizując propagandowe filmy Leni Riefenstahl, które ta zrealizowała w Niemczech w latach 30. Obecności faszyzmu w wybitnych dziełach sztuki Sontag poświęca też frapujący esej, będący interpretacją filmu Syberberga, Hitler. Film z Niemiec.

Każdy z rozdziałów książki stanowi zamkniętą całość, więc właściwie można je czytać oddzielnie, w dowolnej kolejności. Po lekturze zbioru od deski do deski zyskujemy jednak doskonały obraz tego, co można inspirująco i mądrze powiedzieć na temat związków dzieła i twórcy, moralności i piękna, sztuki i historii. Eseje spod znaku Saturna trudno jednak sprowadzić do tak prostych podsumowań. Dla czytelników niezaznajomionych z twórczością poszczególnych postaci książka Susan Sontag będzie stanowiła idealne wprowadzenie, a dla bardziej zaawansowanych – świeże, niebanalne spojrzenie na dane zagadnienie. Pod znakiem Saturna to książka wymagająca, której lektura przynosi intelektualne pobudzenie, inspirację i zachwyt.

***

Recenzja ukazała się na stronie literatki.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz